Obóz sportowo-przyrodniczy TR Kids – lipiec 2012

"Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat"

— J.Korczak

W pewne lipcowe dni roku 2012, za sprawą dziesięciorga dzieci, które spotkały się pod Giewontem, by przeżyć tam niezapomnianą i bardzo pouczającą przygodę – cały świat bez wątpienia się uśmiechnął. A oto krótka owego uśmiechu historia;-)

Zobacz galerię obozu »

Obóz dziecięcy – lato 2012

Obóz dziecięcy Tatra Running Kids z założenia miał być projektem kameralnym, w ramach którego dzieci będą się czuły – każde z osobna – docenione i zauważone, wysłuchane i otoczone należytą troską. I udało się to osiągnąć. Zarówno jedenastoletnia Natalia, Annie, Ola, Szymi, jak i nieco młodsi od nich – Dawid, Hania, Zuzia, Jenny, Sawi, aż po najmłodszego uczestnika obozu – sześcioletniego Filipa – nie odczuli rozłąki z rodzicami; Nie było po prostu ani czasu, ani sił by tęsknić za domem. Każdy całym sobą wszedł w naszą pełną wrażeń, tatrzańską rzeczywistość i pokazali, że są prawdziwymi dzieciakami z pasją.
Obóz dziecięcy TR Kids
Jednym z najważniejszych elementów projektu Tatra Running Kids jest edukacja przyrodnicza najmłodszych i uczenie ich właściwego stosunku do przyrody tych najpiękniejszych i najwyższych, polskich gór. Tatrzański Park Narodowy udostępnił nam szereg materiałów edukacyjnych w postaci książek, pism „Taterki” oraz filmów. Zarówno podczas naszych wypadów w góry, jak i podczas wieczornych zajęć z książką i filmem, staraliśmy się uwrażliwiać dzieci na przyrodę Tatr, przekazując im w ciekawy sposób wiedzę na temat flory i fauny Tatr. Mamy nadzieję, że będą wracać w Tatry jako świadomi turyści, i że tą świadomością będą dzielić się z innymi.

Rozkład dnia, w dużym skrócie, wyglądał następująco; Przedpołudniem – zajęcia sportowe lub warsztaty, popołudniami kolejne warsztaty lub wycieczki, a wieczorami – blok edukacyjno/plastyczno/interaktywny. Nie miejsce tu na to, by zamęczać czytelnika szczegółowym sprawozdaniem z każdego dnia pełnego uśmiechu. Jednak, aby utrwalić ten wspólnie spędzony czas, chcemy pokrótce wspomnieć najważniejsze z obozowych przedsięwzięć;

….Pierwszy kontakt dzieciaków z Tatrami to wyprawa do Jaskini Mroźnej w Dolinie Kościeliskiej. Nasz teamowy przewodnik tatrzański wprowadził nas w pierwsze sekrety życia zwierząt w Tatrzańskim Parku Narodowym, nauczył nazw kilku spotkanych na drodze kwiatów oraz nauczył podstawowych zasad przebywania i zachowania na tym wyjątkowym terenie. A w samej jaskini – trochę chłodno, ale też dużo zachwytu w poznawaniu form naciekowych i w przeciskaniu się przez wąskie, jaskiniowe korytarze.

….Również w zgodzie z naszymi założeniami, starałyśmy się pokazać dzieciom nie tylko Tatry, ale i Zakopane – ale od jego najpiękniejszej strony, związanej niekoniecznie z Krupówkami czy placem pod Gubałówką, ale przede wszystkim z kulturą polską, która od ponad stu lat miała i ma w Zakopanem swój „punkt zaczepienia”. Jednym z owych punktów niewątpliwie jest Galeria Antoniego Rząsy, do której jeszcze tego samego dnia pomknęliśmy na warsztaty rzeźby do Marcina Rząsy. Dzieci szalały z dłutami do upadłego i ciężko im było wytłumaczyć, że zaraz skończy się wydawanie kolacji..
Obóz TR Kids
….Drugą odsłoną pracy twórczej były warsztaty artystyczne w pełnym zakamarków Księżym Lesie, prowadzone przez Magdę Rząsę. Owocem kilkugodzinnej krzątaniny w poszukiwaniu materiału do wykonania dzieła sztuki, był prawdziwie leśny wernisaż, podczas którego każdy autor prezentował swoją pracę ( niektóre z prac można obejrzeć w fotogalerii).

….Gdyby komuś było mało jak na jeden dzień, to nie mógł narzekać- po warsztatach ruszyliśmy na iście tatrzańską wyprawę do najwyżej położonego schroniska w Tatrach Polskich ( 1670m. n.p.m.). Przez całą drogę byłyśmy bardzo dumne widząc, jak dzieciaki „zaciskają ząb”, jak motywują się nawzajem i pracują nad wytrwałością i troską, o których rozmawialiśmy podczas wieczornej sesji. Po niespełna 3h marszu (!) dotarliśmy pełni uśmiechu na kolację do Schroniska w Pięciu Stawach Polskich, gdzie przywitano nas minami podziwu i niedowierzania;-)

….Powrót z Doliny Pięciu Stawów Polskich był czasem tatrzańskiego chrztu; każdy miał do wykonania trzy zadania:
1. Odpowiedź na pytanie związane z wiedzą o Tatrach
2. Zanurzenie nosa w Wielkim Stawie
3. Rzut kamieniem na drugą stronę największego tatrzańskiego wodospadu – Wielkiej Siklawy
obóz TR Kids
Uroczystość wręczenia odznak taternickich i dyplomów, oraz wypowiedzenie przysięgi taternickiej miało miejsce u stóp wodospadu. Każdy ślubował „Chronić i szanować przyrodę Tatr” stając się od tego momentu prawdziwym dziecięcym taternikiem. Ileż przejęcia powagą sytuacji zdradzał wzrok każdego z nowo ochrzczonych!

….Powrót z Tatr i ślubowanie nie wystarczyły by wypełnić dzień po brzegi – tuż po zejściu z gór udaliśmy się na relaks w basenie Ośrodka Sportowego COS. A tam dzieciaki pokazały, ile jeszcze rezerw energetycznych w nich drzemie – skacząc z trzyipółmetrowej wieży do wody… Największą gimnastyczną klasę pokazały Jenny i Annie, które podczas lotu z wieży wykonały szpagat!

….Pewnego wczesnego ranka, tuż po śniadaniu udaliśmy się do bacy Staszla ze Suchego, który już od 4 rano doił owce, a nas zaprosił na końcowy etap wyrabiania oscypków, jakim jest ich formowanie. Atmosfera zadymionego szałasu, w którym aż oczy piekły, śpiewanie góralskich przyśpiewek i widok górala siedzącego przy ogniu i gniotącego w dłoniach białą kulkę – pozostanie w nas na długo;-)

….Warsztaty przyrodnicze w ośrodku edukacyjnym TPN były okazją do zobaczenia filmu o florze i faunie Tatr oraz obejrzenia eksponatów tatrzańskich zwierząt, o których jeszcze więcej się dowiedzieliśmy dzięki opowieściom przewodnika. Bo wiedzy o gospodarzach Tatr nigdy za wiele!

….Deszczowe dni nie były dla nas żadną przeszkodą, bo spożytkowaliśmy je dwukrotnie na trening na hali sportowej i w sali judo. Trochę gimnastyki, trochę zabaw sprawnościowych i gier zespołowych, podczas których była okazja do wcielenia w życie rozważanej przez nas zasady fair play. Furorę zrobiła m.in. gra w urywanie świstaczego ogona, która dała dzieciakom mnóstwo frajdy.

….„Lewa, lewa, lewa noga naprzód!” śpiewali druhowie podczas marszu przez las. Rysowanie map terenowych, fachowe ustawianie ogniska, budowanie harcówki z gałęzi…Podczas warsztatów harcerskich próbowaliśmy nauczyć się zasad funkcjonowania w drużynie harcerskiej i dowiedzieliśmy się, dlaczego prawdziwy harcerz potrafi milczeć, zawsze pomaga innym i nigdy nie kłamie.

Na samo wspomnienie tamtych dni uśmiech wciąż gości na naszych twarzach.  A na Waszych, dzieciaki? Zapraszamy na kolejny obóz w przyszłym roku!

Comments

comments

Leave a reply

*

*

Your email address will not be published. Required fields are marked *